W drodze na Sienną - historia naszej wspólnoty
Młoda kobieta wybiega na balkon i rozemocjonowanym głosem zaprasza sąsiadów na nabożeństwo, które ma odbyć się w domu jej rodziny. Pragnie, by i inni mogli doświadczyć radości oraz szczęścia, które sama przeżywa dzięki spotkaniu z żywym Bogiem. Jest rok 1947, ta kobieta to Alfreda Pręgowska, a my jesteśmy właśnie świadkami narodzin pięknej historii Zboru Stołecznego w Warszawie.
Podobno wszystko zaczęło się od egzemplarza Biblii przekazanego bezinteresownie młodej Alfredzie przez nieznajomego mężczyznę. Słowo Boże zaczęło działać w sercu kobiety oraz jej matki i obie coraz bardziej tęskniły za żywym i kochającym Bogiem, który przedstawiał im się w Piśmie Świętym. Gdy więc spotkana w lesie podczas zbierania drewna na opał kobieta powiedziała im, że w okolicy odbywają się nabożeństwa, na których wspólnie czytane jest Słowo Boże, a ludzie śpiewają i modlą się tak, jakby Bóg był im bardzo bliski - nie trzeba było długo zachęcać ani Alfredy, ani jej mamy. Takiej społeczności właśnie szukały. I nie zawiodły się.
Ewangelicznego nawrócenia jako pierwsza doświadcza młoda Alfreda. Podczas nabożeństwa sama z siebie wyznaje Bogu grzechy i prosi, by mogła być „Jego dzieckiem, a nie dzieckiem diabła”. Wojna dopiero co się skończyła i wszyscy dobrze pamiętają, do czego zdolni są ludzie owładnięci złem. Uczestnicy spotkania intonują pieśń: Moje grzechy odpuszczone, wolnym ja... Młoda kobieta nie wytrzymuje i wybucha płaczem. Ze szczęścia. Niedługo później nawraca się jej mąż, Wiktor, matka Halina oraz bratowa. Rodzina Pręgowskich staje się trzonem nowej społeczności, która powstaje w Bukowie. Spotkania odbywają się w ich domu, a przełożonym zboru zostaje mąż Alfredy.





























