O potrzebie prawdziwego opisu

2009-09-08 | Edward Czajko

O potrzebie prawdziwego opisu

Jest sprawą jasną, że byłoby bardzo dobrze, gdyby w 1945 roku Państwo dokonało względem zielonoświątkowców prawnego uznania. Niestety, tak się nie stało. W Polsce Ludowej funkcjonowała negatywna opinia o naszych wspólnotach, przejęta wprost z okresu międzywojennego. Dobrze więc, że zielonoświątkowcy znaleźli możliwość działania i rozwoju chociaż w ramach Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego, którego w latach 1947-1988 byli częścią składową.

Posiadali w nim, mimo różnego rodzaju ograniczeń i trudnych okresów, wiele wspaniałych możliwości wypełniania swojej misji. W konsekwencji mieli osiągnięcia, o jakich nie mogą dać świadectwa te ugrupowania o charakterze zielonoświątkowym, które do Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego nie należały.

Świat, który wciąż prześladuje prawdziwych chrześcijan - choć teraz przyjął inne niż uprzednio metody ucisku - nazywa Zjednoczony Kościół Ewangeliczny "niemal w całości agenturą bezpieki" (T. Terlikowski, R. Michalak). A jednak ludzie, którzy w jego ramach odbywali swoje chrześcijańskie pielgrzymowanie i prowadzili duchowy bój wiary, powiedzą, że mimo jego niedoskonałości był to Kościół Boży. Kościół, w którym była głoszona Ewangelia, bywały okresy przebudzeń, ludzie doznawali łaski nawrócenia do Chrystusa, powstawały kolejne Zbory, a nowi pracownicy byli przygotowywani do służby w Kościele.

Gdy nadeszła chwila usamodzielnienia się poszczególnych wyznań, zielonoświątkowcy wyszli ze Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego silni, zwarci i gotowi do nowych zadań. Raptowny rozwój Kościoła Zielonoświątkowego w Polsce po roku 1988 zawdzięczamy częściowo także fundamentom, jakie zostały zbudowane w okresie jego przynależności do Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego. Bylibyśmy niewdzięczni i nieuczciwi, gdybyśmy teraz w obliczu pojawiających się oskarżeń zapominali o tym fakcie.

Istnieje zatem potrzeba całościowego opisania historii Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego. Historii, która koniecznie powinna ująć również perspektywę teologiczną i kościelną, nie koncentrując się wyłącznie – i to w dość agresywny sposób – na tajnych zapiskach służb specjalnych. Trzeba się tym zająć. To apel do młodszych niż piszący te słowa.

Edward Czajko

duchowny zielonoświątkowy

ostatni zwierzchnik Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego

Skomentuj

Podaj swoje dane lub zaloguj się przez Facebooka.