O jedności...

2012-12-15 | Bogna Kuczyńska

Z inspiracji życiem i kazaniem

O jedności...

Życie.

Jedność- piękne słowo, często opacznie rozumiane jako jednomyślność czy jednakowe poglądy. Zawsze można stworzyć pozorną jedność, wyrzucając tych, którzy myślą inaczej, poprosić o milczenie w pewnych tematach, sprzątnąć pod dywan niewygodne fakty. Jeśli dobierzemy sobie ludzi, którzy myślą podobnie możemy stworzyć ułudę, że osiągnęliśmy to, o co modlił się Jezus dla swoich wyznawców.

Czasem mylimy jedność z tzw. świętym spokojem. Nie chcemy dyskusji, trudnych pytań, bo może okazać się, że nie zawsze mamy na nie odpowiedź. Pod pozorem zachowania jedności nie pozwalamy na dyskusję czy wymianę poglądów.

Źle rozumiana jedność sprawia, że ci, którzy wytykają słabości czy błędy lub inaczej widzą pewne kwestie, oskarżani są o sianie niezgody. Marcin Luter wzywając do zmian w kościele został uznany za jego wroga, ale czy to on był zagrożeniem czy raczej reakcja jego zwierzchników doprowadziła do kolejnego podziału chrześcijaństwa? Gdyby posłusznie milczał ludzie nie usłyszeliby, że jedynie łaska, jedynie wiara, jedynie Pismo, jedynie Chrystus.

Prawdziwa jedność jest możliwa tylko wtedy, gdy uznamy swoją odmienność. Każdy z nas jest inny, inaczej odbieramy i rozumiemy świat, na co innego zwracamy uwagę. Możemy się nie zgadzać, toczyć dyskusje, przedstawiać swój punkt widzenia. Tak naprawdę, dopiero łącząc różne poglądy mamy szansę zobaczyć pełny obraz rzeczywistości. Jezus uczył tego swoich uczniów, mówiąc „kto nie jest przeciwko nam, jest z nami” (Mk 9;40). Jeśli osoba Jezusa Chrystusa, którego uznajemy Panem i Zbawicielem staje się centrum naszej wiary i naszego życia, możemy tę jedność zachować polegającą nie na jednakowych poglądach, ale na miłości Bożej, która łączy ludzi, którzy w innych okolicznościach nie chcieliby mieć ze sobą nic wspólnego. 

Kazanie.

Dariusz Zielonkiewicz - Najważniejsze pytanie.

Słowa kluczowe:

jedność | Jezus | niezgoda

Komentarze (1)

  • Agnieszka K

    Agnieszka K

    21 styczeń 2013 o 23:31 |
    Witam;
    rzeczywiście nie jestem ekspertem i nie znam wszystkich odpowiedzi, choć pewnie większość pytań z tego zakresu już postawiono i już udzielone odpowiedzi nie przekonały żadnej ze stron, ale chciałabym jakoś ten artykuł skomentować.
    Wydaje mi się, że nie o poglądy tutaj chodzi - to zbyt lekkie słowo- bo poglądy są subiektywne, a chodzi o coś fundamentalnego - prawdy, podstawy wiary, która nadaje życiu sens, cel i która ma mnie zbawić.
    Trwa teraz tydzień modlitw o jedność chrześcijan, (np. http://www.niedziela.pl/artykul/3737/Tydzien-Modlitw-o-Jednosc-Chrzescijan, http://www.nawracajciesie.xaa.pl/czytelnia/tydzien-modlitw-o-jednosc-chrzescijan.html).
    Myślę, że warto włączyć się do tych modlitw także poza tym wybranym tygodniem, ponieważ wierzę, że kwestia jedności jest w rękach Boga.
    W tym miejscu może warto zaakcentować, że nowe przykazanie, jakie zostawił nam chrześcijanom, w tym katolikom, Pan Jezus: "Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem" wskazuje, że ma nas łączyć nie tylko miłość Boża, ale również powinna łączyć miłość wzajemna, ponad podziałami.
    W pewnym momencie dotknął mnie ból wywołany brakiem jedności między chrześcijanami, dlatego uważam, że artykuł poruszył istotny temat. Być może jest to też krok do tej jedności w miejscu, gdzie używa się zwrotu dla mnie niezrozumiałego "nawrócić się z katolicyzmu".

    odpowiedź

Skomentuj

Podaj swoje dane lub zaloguj się przez Facebooka.