Literalnie czy symbolicznie?

2012-09-24 | Edward Czajko

Z cyklu: Zborownicy pytają.

Literalnie czy symbolicznie?

Pytanie: Mam problem z rozróżnieniem, co w Biblii należy czytać literalnie, a więc dosłownie, a co raczej w sposób symboliczny. Widzę, że niektóre siostry zakładają chustki na głowy, bo czytają o tym w Listach Pawła, ale raczej mało kto chce sobie wyłupić  oko, gdy jest ono dla niego powodem grzechu, choć mówi o tym sam Jezus. Czy jest tu jakaś zasada?

Odpowiada Edward Czajko: Zacznę od ogólnego stwierdzenia, że to, co w Starym Testamencie ma znaczenie dosłowne, to w Nowym należy odczytywać symbolicznie - choć może lepiej byłoby napisać: duchowo. A więc wyjście z Egiptu to nasze wyjście ze świata i grzechu. Starotestamentowy sabat to nasze odpocznienie w Chrystusie. Znane już z pierwszych ksiąg Biblii obrzezanie cielesne to zaś „obrzezanie” serca, czyli nawrócenie.

Co zaś się tyczy samego Nowego Testamentu – znajdujemy w nim fragmenty, które na pewno należy interpretować symbolicznie. Gdy Jezus mówi na przykład, że „są również trzebieńcy, którzy się wytrzebili sami dla Królestwa Niebios” (Mt 19, 12), nie znaczy to przecież, że dla lepszej służby trzeba stać się eunuchem, czyli dać się wykastrować. Zdarzyło się, że powyższy fragment został potraktowany dosłownie przez jednego z chrześcijańskich teologów i nauczycieli, Orygenesa (185-253), który rzeczywiście dał się wytrzebić, ale praktyka ta została przez Kościół potępiona. A w przytoczonych słowach Jezusa chodzi przecież o to, że niektórzy, otrzymawszy zdolność do celibatu, służą Bogu w stanie bezżennym. Podobnie gdy Pan Jezus mówi o wyłupieniu prawego oka czy odcięciu prawej ręki, nie wzywa, by uczynić to dosłownie. Gdybyśmy bowiem nawet to zrobili, nic nam to nie pomoże w przezwyciężaniu pokusy – zło jest przecież w sercu. W tekście chodzi raczej o wezwanie do radykalnego zerwania z grzechem i uciekanie od pokus.

Ale po tym wszystkim, co zostało tu napisane, powiem wprost: ogólnej zasady, o którą pyta Małgosia, nie ma. Wydaje się, że trudno byłoby ustalić jedną regułę, gdy idzie o to, co w Piśmie należy odczytywać literalnie, dosłownie, a co symbolicznie. Mogę tylko powiedzieć, że jest wiele dobrych komentarzy do Pisma Świętego. Ich autorzy korzystają m.in. z zasad hermeneutyki, która jest teorią i praktyką rozumienia i interpretowania tekstów (w tym przypadku tekstów biblijnych). Zadania hermeneutyka ma dwa:
1. Ustalić pierwotne znaczenie tekstu w powiązaniu z jego historycznymi uwarunkowaniami.
2. Ustalić, co może on oznaczać współcześnie.

Specjaliści zajmujący się hermeneutyką korzystają z dorobku filologii, historii, socjologii, krytyki literackiej, ale stosują także ogólną refleksję nad losem i rolą człowieka, który tworzy i interpretuje teksty.

Ponadto zmartwychwstały i wywyższony Chrystus dał Kościołowi m.in. pasterzy i nauczycieli, czyli starszych, którzy podjęli się zwiastowania Słowa i nauczania (por. Ef 4, 11.12; I Tm 5, 17). Zadawajmy im pytania.

Prośmy też Boga o dar trzeźwego myślenia, także jeśli idzie o rozumienie Pisma (por. II Tm 1,7). A w końcu - niech naszej lekturze Biblii towarzyszy modlitwa, by Duch Święty, z którego natchnienia została napisana, oświecił nasze serca i umysły podczas jej lektury.

Skomentuj

Podaj swoje dane lub zaloguj się przez Facebooka.