Kradzież serc

2012-06-21 | Edward Czajko

Kradzież serc

Wśród różnych sposobów grzechów przeciwko ósmemu przykazaniu Dekalogu (“Nie kradnij”) znajduje się manipulacja ludźmi, którą Pismo Święte nazywa kradzieżą serc. Wydaje się, że klasycznym biblijnym przykładem takiego postępowania jest postępowanie Absaloma, syna króla Dawida. Oto co w związku z tym możemy przeczytać w Piśmie: “I stało się potem, że Absalom sprawił sobie powóz i konie oraz straż przyboczną złożoną z pięćdziesięciu mężów. Zwykł też Absalom od wczesnego rana stawać na drodze przy bramie, a ilekroć jakiś człowiek miał sprawę sporną do rozstrzygnięcia na sądzie przez króla, Absalom przywoływał go do siebie i mawiał: Z którego miasta jesteś?...

A gdy ten odpowiadał: Z tego a tego plemienia izraelskiego jest twój sługa, wtedy Absalom mawiał do niego: Patrz! Twoja sprawa jest dobra i słuszna, ale nie ma u króla nikogo, kto by cię wysłuchał. Mawiał jeszcze Absalom: Gdyby to mnie ustanowiono sędzią w tej ziemi i gdyby do mnie przychodził każdy, kto ma sprawę sporną do rozstrzygnięcia, to wymierzyłbym mu sprawiedliwość. Gdy zaś ktoś podchodził do niego, aby mu się pokłonić, on wyciągał do niego rękę, brał go w objęcia i całował. Tak postępował Absalom z każdym Izraelitą, który szedł do króla na sąd, i pozyskiwał sobie (Biblia Gdańska: ukradał) serca mężów izraelskich” (2 Sm 15,1-6).

Sprawienie sobie powozu, nabycie koni oraz otaczanie się na wzór innych władców odziałem pięćdziesięciu żołnierzy, miało uświadomić ludowi jego królewskie aspiracje. Manipulując ludźmi, kradnąc ludzkie serca Absalom przygotowywał sobie grunt do detronizacji Dawida. A przecież królem z powołania był Dawid, a Absalom tylko jego synem, we wszystkim królowi podległy. Kradzież ludzkim serce nie doprowadziła na szczęście do tronu, lecz zakończyła się, jeśli idzie o Absaloma, „gałęzią po ciężarem zgiętą” (Czesław Miłosz).

Postępek Absaloma nieraz powtarzał się w dziejach. Powtarzał w życiu politycznym, społecznym, a także niejednokrotnie w życiu kościelnym czy w życiu lokalnego zboru. Bywają podwładni (pomocnicy, asystenci, współpracownicy), którzy nie nauczyli się albo zapomnieli, co to znaczy znać swoje miejsce. I często kończą nie najlepiej. Wykluczą się ze „świętych obcowania”.

Jaka jest rada dla takich synów jak Absalom? Oto ona: prawdziwe opamiętanie oraz pójście za wzorem wcielonego Syna Boga, Jezusa Chrystusa, który „mając naturę Boga, nie uznał za stosowne korzystać ze swojej równości z Bogiem” (Flp 2,6). A zatem, przyjacielu, który nie wiedziałeś co to znaczy znać swoje miejsce, nie kradnij. Odnosi się to także do kradzieży ludzkich serc. W tym przypadku serc ludzi wierzących.

Skomentuj

Podaj swoje dane lub zaloguj się przez Facebooka.