Życie na chwałę Bogu

2013-09-30

Życie na chwałę Bogu

Chrześcijaństwo to więcej, niż zestaw dogmatów - to styl życia. Choć chrześcijaństwo jest opowieścią o historycznych wydarzeniach: życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, na historii się nie kończy. Jezus dzisiaj żyje i króluje. Kiedy zaczynasz Mu wierzyć, wszystko w tobie już na zawsze się zmienia. Przestajesz żyć dla siebie, a zaczynasz żyć na chwałę Bogu i dla dobra innych ludzi. Ale jak w praktyce realizować te nowe priorytety? Studiując Ewangelię Łukasza 4,42-5,11, odkrywamy kilka ważnych zasad, widocznych w życiu naszego Pana.

1. Poświęć się służbie.

Każdego dnia świat próbuje cię przekonać, że jest tylko jeden bóg godny miłości i uwielbienia. Tylko jeden, któremu należy służyć. Ty sam. Czasem taki komunikat dociera nawet ze środowisk chrześcijańskich. Twoją życiową misją ma być zapewnianie bożkowi, którego oglądasz co dzień w lustrze, wszystkiego, czego tylko zapragnie.

Jeśli wiesz, że tak wygląda twoje życie, powinieneś zacząć się martwić. Marnujesz czas dany ci tu na ziemi. A jednak wielu z nas znalazło się w takim położeniu i chcą wydostać się z tej niewoli. Rozwiązanie? Kochaj Boga całym sercem i służ ludziom.

Zaangażowanie w służbę wymaga jednak z twojej strony pewnej determinacji. Potrzebne są konkretne decyzje. Trzeba znaleźć czas, inaczej zaplanować swój tydzień. Podjąć się zobowiązania i się go trzymać. Będzie ci też potrzebne otwarte, czujne serce - bardzo szybko zauważysz wtedy osoby, którym możesz w jakiś sposób usłużyć.

2. Odpoczywaj z Bogiem.

Jezus, syn Boży, pokazał nam jeszcze jedną ważną zasadę: w pełnym poświęceniu służył ludziom, a kiedy skończył - odpoczywał i nabierał sił w Bożej obecności (Łk 4,42). Zaangażowanie w służbę to ciężka praca, która potrafi wypalić całe zapasy “paliwa”. Pusty bak trzeba napełnić. Kiedy czujesz, że dałeś z siebie wszystko, poszukaj wytchnienia i pozwól Bogu napełnić się na nowo.

Odpoczywaj z dala od tłumów ludzi, codziennego zapracowania i technologii. Takie duchowe odbudowanie trzeba świadomie zaplanować, bo nie jest ono naturalnym elementem aktywnego, miejskiego życia. Poszukaj takiego czasu w swoim kalendarzu i potraktuj go jak spotkanie z kimś bardzo ważnym. Nie pozwól, by inne sprawy cię z tego okradły.

Jeśli chcesz, by twoja służba była owocna i trwała, trzymaj się w swoim życiu prostego porządku: budujesz się Bożym paliwem, opróżniasz bak służąc innym, znów tankujesz, znów bierzesz się do pracy…

3. Skup się na powołaniu.

Kolejna ważna lekcja z życia naszego Mistrza: rób to, do czego jesteś powołany. Jezus odpoczął, a chwilę później przyszli do niego ludzie z długą listą próśb i zadań. Gdyby je wszystkie zrealizował, nigdy nie wydostałby się z tego miasta (Łk 4,42). Mimo, że ich prośby były słuszne i ważne, a Jezus był wstanie je spełnić, nasz Pan im odmówił. Powód? Musiał iść dalej i realizować swoje zadanie. Do czego innego powołał go Ojciec (Łk 4,43).

Jeśli nie jesteś pewien swojego powołania, spędzaj czas z Bogiem i pytaj Go. Pochyl się nad Biblią. Z którymi bohaterami biblijnymi się utożsamiasz? Jakie masz umiejętności? Co cię pasjonuje, czym się interesujesz? W czym jesteś dobry? W jakiej służbie byłeś do tej pory owocny? Jakie potrzeby dostrzegasz - czy zauważasz problemy teologiczne, brudną podłogę, dzieci, samotnych ludzi? Odpowiedzi na te pytania mogą być bardzo pomocne w określeniu twojego powołania. Jeśli już wiesz, mimo sporadycznych przystanków i niespodziewanych zakrętów, nie stracisz z oczu kierunku, w którym idziesz. A jeśli wciąż nie jesteś pewien - bądź przynajmniej wierny swoim dotychczasowym zobowiązaniom. Nie jesteś w stanie robić wszystkiego.

4. Przygotowuj następców.

Pan Jezus poświęcał się służbie, którą realizował zgodnie ze swoim powołaniem. Ciężko pracował i solidnie odpoczywał. Mimo to, miał coraz mniej czasu, a głoszenie Dobrej Nowiny na całym świecie musiało być kontynuowane także po Jego śmierci i zmartwychwstaniu. Dlatego od samego początku miał grono współpracowników, których przygotowywał, kształtował i szkolił.

Ta zasada sprawdza się również w dzisiejszym Kościele. Osoba zaangażowana w służbę łatwo może się stać niezastąpiona. To miłe uczucie, ale dużo lepiej jest pomnażać zasięg własnej pracy, dzieląc się umiejętnościami i inwestując w rozwój kolejnych osób. Nawet jeśli nie planujesz kończyć służby, przygotowuj następców. Może założą kolejną grupę domową, nowy zespół uwielbieniowy, może nauczą się głosić kazania na spotkaniach młodzieżowych, by później nauczać na spotkaniach studenckich. Nieustannie szukaj nowych osób i wspieraj ich zaangażowanie.

Ze względu na Ewangelię.

Po co to wszystko? Służby, zaangażowanie, aktywności? Podejmujemy się tego ze względu na Ewangelię. Jezus powiedział Piotrowi: “ludzi łowić będziesz” (Łk 5,10). To było sedno powołania pierwszych uczniów i taki jest też sens naszego powołania. Opowiedzieć ludziom Dobrą Nowinę, dać im możliwość spotkania ze Zbawicielem.

Ludzie, którzy cię otaczają, są nieprzypadkowi. Dla wielu z nich jesteś jedyną szansą zetknięcia z Ewangelią. Nie bój się. Jezus powołał Cię, byś stał się Jego rybakiem!

(Na podstawie “How to live for God’s glory”)

{fcomment lang=pl_PL width=705}

Skomentuj

Podaj swoje dane lub zaloguj się przez Facebooka.