Transit Team na Siennej

2013-10-15 | Akcje specjalne

Transit Team na Siennej

Spotkali się w lipcu, na konferencji misyjnej w Rzymie, która była wstępem do wielkiej przygody z Bogiem, trwającej aż do połowy grudnia. Odwiedzają różne kraje Europy, podróżując niewielkim busikiem. Spędzają razem 24 godziny na dobę, pokonują tysiące kilometrów... ale wciąż są gotowi się uczyć, służyć ludziom i dzielić się miłością, jaką odnaleźli w Jezusie. W tej chwili są w Rumunii, ale już wkrótce wpiszą w nawigację “Sienna 68/70, Warszawa, Polska”.

Grupa misyjna “Transit Team 7” (po Europie jeździ jednocześnie grupa oznaczona numerem 6) składa się z młodych chrześcijan z całego świata. Liderem jest 24-letni Mpumi z RPA. Oprócz angielskiego mówi czterema innymi językami i ma w sobie słynny afrykański entuzjazm i niezwykłą radość życia. Pomaga mu pochodząca z USA 23-letnia Caitie, która dokumentuje wszystko swoim wszechobecnym aparatem fotograficznym. Kolejną osobą jest najstarsza w grupie JungEun z Korei Południowej (39 lat), która od niedawna, ale z wielkim zapałem uczy się języka angielskiego. Szukając Bożej odpowiedzi na pytania związane z dalszym powołaniem, do grupy dołączył także dwudziestoletni Rory z Irlandii Północnej, znany ze swojego poczucia humoru i niesamowitych pokładów energii. Grupę uzupełniają dwie osiemnastolatki: Grace z USA i Taylah z Australii. Dla Grace to zupełnie nowe doświadczenie, choć mając w domu dziesięcioro rodzeństwa, potrafi znakomicie funkcjonować w grupie. Taylah natomiast uzupełnia tę mozaikę osobowości swoją wrażliwością i opiekuńczością.

Ot, zwykli ludzie. Czy tak wyobrażamy sobie misjonarzy? Jedyne, co ich wyróżnia, to odwaga, by powiedzieć Panu Bogu: “oto jestem, poślij mnie”, a On otwiera drzwi, wyposaża i używa ich na Swoją chwałę. Zaczęli we Włoszech, następnie udali się do Anglii i Szwecji. Dalej ruszyli do Chorwacji, która była bazą do przejazdu przez różne kraje na Bałkanach. Z Chorwacji przejechali do Włoch, gdzie uczestniczyli w szkoleniu misyjnym. Kolejnym krajem była Rumunia, później w planach jest Polska (Warszawa i Kutno), a stąd wyruszą jeszcze do Danii, Szwajcarii, Niemiec i znów do Anglii. Jedno jest pewne - pięć miesięcy spędzone w taki sposób musi być niewyobrażalnie męczące, ale też bardzo błogosławione. Tyle spotkań, tyle kościołów ze swoim lokalnym charakterem, tyle okazji do zwiastowania Ewangelii, tyle możliwości, by poszerzać swoje horyzonty i doświadczać Boga w całkiem nowy sposób!

Busik pełen misjonarzy nie jest nowym pomysłem. Dokładnie w taki sposób, w 1957 roku, zaczęła się historia organizacji OM, wielkiego współczesnego ruchu misyjnego liczącego przeszło 6000 misjonarzy. Jej założyciel, George Verwer, razem z przyjaciółmi woził wtedy do Meksyku Biblie i chrześcijańską literaturę. W latach 60-tych podobne busy, począwszy od Hiszpanii, zjeździły Europę, a potem także Bliski Wschód i Azję (podróż do Indii lądem, nie do końca sprawnym busem - to dopiero wyczyn!). W latach 70-tych, w specjalnie przebudowanych busach, misjonarze przemycali egzemplarze Pisma Świętego i książki do krajów socjalistycznych, w tym również do Polski.

I tak historia toczy się dalej - busik Transit Team dotrze na Sienną 20 października, a przed misjonarzami pracowity tydzień wypełniony służbą:

21.10 - godz. 18:55 - Spotkanie studenckie (klub młodzieżowy na Siennej)
22.10 - godz. 19:00 - Kościół Uliczny (warszawska patelnia)
23.10 - godz. 17:00 - Klub młodzieżowy na Ursynowie
25.10 - godz. 15:00 - Spotkanie młodzieżowe (klub młodzieżowy na Siennej)
26.10 - godz. 10:00 i 12:00 - Niedzielne nabożeństwa

Czego możemy się spodziewać? Może ktoś po raz pierwszy, a może na nowo, zaufa Jezusowi? Może młodzi misjonarze staną się dla nas pełnym miłości listem, napisanym przez samego Boga? Zechciejmy się w niego wczytać, zasłuchać się w jego przesłanie. Przyjmijmy ich jak rodzinę, bo pięć miesięcy podróży musi rodzić tęsknotę za ciepłem domu. I módlmy się o ich służbę - teraz w Rumunii, w Polsce i w kolejnych krajach!