Nowy sezon na Siennej

2013-09-01 | Wywiady

Nowy sezon na Siennej

Wakacje były w naszej społeczności czasem nie tylko odpoczynku, ale również planowania. O tym, czego możemy się spodziewać w najbliższych miesiącach opowiada pastor Arkadiusz Kuczyński.

Arkadiusz Kuczyński: Mam wrażenie, że powoli kończymy etap przygotowywania budynku do różnych aktywności zborowych - zaczyna on spełniać swoją rolę, staje się centrum chrześcijańskiego życia w centrum naszego miasta. Mogliśmy, dzięki Bożemu błogosławieństwu, stworzyć taką przestrzeń - mamy klub młodzieżowy, kawiarnię, szkołę gospel, kaplicę i salki, w których mogą się odbywać spotkania. Zamykamy więc w pewnym sensie etap materialnych  przygotowań do poszerzania Bożego Królestwa.

Z własnych obserwacji i rozmów z osobami zaangażowanymi w życie zboru, zauważam, że brakuje nam jednak czegoś innego - wewnętrznej struktury, która umożliwi zwiększenie oddziaływania duszpasterskiego na życie ludzi. Stąd pomysł stworzenia sieci grup domowych - nie na zasadzie obowiązku uczestnictwa, ale zaproszenia, możliwości. Byłoby idealnie, gdyby taka grupa domowa funkcjonowała w każdej dzielnicy, w której mieszkają osoby z naszej społeczności. Wszyscy, którzy tego pragną, mogliby się w takich grupach wspólnie modlić, pochylać nad Słowem Bożym, częściej spotykać z wierzącymi przyjaciółmi. Planuję we wrześniu rozmawiać z osobami, które mogłyby wziąć na siebie odpowiedzialność prowadzenia takich spotkań - wiadomo, że oprócz otwartego serca potrzebne są też warunki lokalowe. Choć do zorganizowania grupy w każdej dzielnicy daleka droga, chcielibyśmy od czegoś zacząć. A obok grup regionalnych, powstają grupy tematyczne, skupione wokół jakiejś idei, wspólnej sprawy. Tu także jest miejsce na wzajemne wsparcie i duchowy wzrost. Rozmawiałem ostatnio z potencjalnymi liderami grupy “młodych przedsiębiorczych”, niedawno zawiązała się grupa o charakterze małżeńskim, powstaje też grupa dla mam małych dzieci. W związku z tymi planami, będziemy przygotowywać szkolenia dla liderów, którzy będą się chcieli wziąć odpowiedzialność za prowadzenie takich grup, a później organizować dla nich także cykliczne spotkania.

Mówiąc o zwiększaniu oddziaływania duszpasterskiego, mam na myśli również nauczanie i nabożeństwa. Planuję poszerzyć grono kaznodziejów i prowadzących nabożeństwa, i w tym celu powstanie grupa warsztatowa. Będziemy rozmawiać o tym, jak sobie wyobrażam kaznodziejstwo, jakie są zasady homiletyczne, na które powinniśmy zwracać uwagę w czasie zwiastowania Słowa. Nie możemy też zapomnieć o charakterze zboru i o charakterze indywidualnym każdego kaznodziei.  Kazanie musi uwzględniać wrażliwość danej społeczności, aby jej nie zranić, ale też osobowość mówcy - nie wszyscy muszą mówić tak samo! Będziemy zatem szukać atrakcyjnych, interesujących form przekazu, które będą pobudzały do przemiany i budowały wiarę. Są w naszej społeczności osoby z dużym potencjałem w tej dziedzinie. Chcielibyśmy w nowym sezonie pracy zborowej poświęcić czas, by ten potencjał mógł się rozwinąć i uwolnić.

Cieszy mnie również nowa możliwość wspierania par małżeńskich poprzez trwający 7 tygodni kurs “Alfa dla Małżeństw”. Pierwsza edycja kursu odbędzie się już jesienią (prawdopodobnie od października, w czwartki wieczorem). Poprowadzi ją para z Ruchu Nowego Życia - jednocześnie będą chcieli znaleźć i przeszkolić małżeństwa, które mogłyby w przyszłości prowadzić taki kurs w naszym zborze. Każde spotkanie kursu poświęcone jest konkretnemu zagadnieniu, przedstawiane są pewne scenariusze, związane np. z finansami, wychowywaniem dzieci, itd. Takie spotkanie ma być dla małżonków formą randki i okazją, by we dwoje porozmawiać o ważnych kwestiach. Dla par z dłuższym stażem może to być powrót do rozmów z początków relacji, przypomnienie priorytetów, powrót do tego, co pogubiło się w codzienności wspólnego życia. Wierzę, że będzie to narzędzie pomocy duszpasterskiej, a może nawet punkt przełomowy dla małżeństw, które wezmą udział w tych spotkaniach. Chciałbym, by takie kursy odbywały się w naszym zborze cyklicznie. Do udziału w  kursie można też zaprosić osoby spoza naszej społeczności - sąsiadów, znajomych z pracy. Taka praktyczna pomoc jest czasem lepsza, niż zapraszanie na konferencje poświęcone abstrakcyjnym dla nich przeżyciom duchowym.

Mam chyba trochę dość mówienia w kościele o rzeczach, które są tylko dla Kościoła - przebudzenia, ponadnaturalne dary, itd. Myślę, że ludzie zastanawiają się jak żyć i cierpią na brak wskazówek praktycznych. Chcą wiedzieć, jak być dobrym rodzicem, żoną, mężem, jak żyć jako singiel, jak odnosić się do rodziców, jak wychowywać dzieci w różnym wieku. Odpowiadając na tę potrzebę, chcemy uruchomić cykl praktycznych konferencji, poświęconych tym zagadnieniom. Planujemy przygotować po jednej takiej konferencji jesienią i wiosną, korzystając z potencjału ludzkiego świetnych specjalistów, jakich mamy w naszym zborze.

To wszystko składa się na kolejny aktywny rok, ale wciąż odczuwam pewien niedosyt. Jesteśmy w centrum miasta, w centrum Polski - w jakimś sensie, wszystkie drogi prowadzą na Sienną! Budynek, którym dysponujemy i ludzie, którzy tworzą ten zbór - Sienna ma potencjał, by być miejscem pozytywnego oddziaływania na Kościół i niesienia Ewangelii ludziom wokół nas. Możemy pokazać  Boga, którego znamy, i chrześcijaństwo, które jest odpowiedzią na realne życiowe dylematy. Ten potencjał jeszcze nie jest w pełni wykorzystywany. Mam poczucie, że przyszedł czas, by planować nieco odważniej -  rozwinąć nasze kontakty, pomyśleć o zapraszaniu naprawdę wartościowych, znanych mówców z całego świata. Mamy przecież zaplecze, by nawet raz w roku organizować duże wydarzenia, które ubogacą zarówno Kościół jak i nasze miasto. Razem z pracownikami zboru będę chciał rozpocząć działania w tym kierunku, pewnie poczekamy przynajmniej 2 lata na pierwszą taką konferencję. Ale sądzę, że warto, i naprawdę nie chodzi o chrześcijański glamour, o wydarzenia promujące budowanie własnego ego. Przy całym duchowym zamieszaniu w świecie, przy niewyobrażalnej ilości przypadkowych, religijnych śmieci w internecie, zależy mi na tym, co prawdziwe, mądre, co może autentycznie zmieniać ludzkie życia. Myślę, że Bóg ma dla naszego zboru jeszcze wiele rzeczy, które - jeśli tylko otworzymy drzwi - zadziwią nas swoim rozmiarem. Chciałbym razem z Wami powoli zacząć te drzwi otwierać.