Aniołki z Boliwii

2013-02-18 | Akcje specjalne

Aniołki z Boliwii

Ze wszystkich krajów na świecie to właśnie w Boliwii rodzi się najwięcej dzieci z rozszczepieniem podniebienia. Nikt nie ma pewności, dlaczego tak się dzieje. Ok. 40 na 100 dzieci dotkniętych tym schorzeniem umiera przed ukończeniem trzeciego miesiąca życia. Umierają, choć mogłyby żyć i zostać wyleczone.

Boliwia to najbiedniejszy kraj Ameryki Łacińskiej. 60% społeczeństwa jest pochodzenia indiańskiego. Ponad połowa ludności żyje w ubóstwie, a jedna czwarta w skrajnej biedzie. Zarówno służba zdrowia, jaki i edukacja stoją w Boliwii na niskim poziomie.

W Boliwii rodzi się najwięcej dzieci z rozszczepieniem podniebienia. Blisko połowa z nich umiera. Te, które przeżyją, nie mają szansy na normalne życie. Państwo nie wspiera leczenia, a w prywatnych klinikach koszt samego zabiegu chirurgicznego to 1700 USD. Za dużo dla przeciętnego Boliwijczyka. Dużo za dużo.

Dzieci rodzące się z tą deformacją są odrzucane przez rodziny. W większości przypadków wychowują je samotne matki, czasem pomagają dziadkowie. Te, którymi nie zajmie się nikt, lądują na ulicy lub umierają.

W rozwiązaniu tego społecznego problemu Boliwijczykom przeszkadzają ich wierzenia. Najbardziej przerażające jest to, że nazywają je chrześcijańskimi.

W Boliwii wierzy się mianowicie, że dzieci rodzące się z taką deformacją są aniołkami, które muszę umrzeć. Śmierć takiego dziecka-aniołka ma przynieść błogosławieństwo dla domu i gospodarstwa. Inni z kolei przyjmują, że rozszczepienie jest przekleństwem i karą Bożą, która spada na rodzinę za jej grzechy.

Takie zabobony przekładają się na silną presję społeczną, by nie zajmować się dziećmi z rozszczepieniem podniebienia. Powszechnie odrzucane przez rodziców, napiętnowanych i pozbawionych pomocy, dzieciaki są pozostawiane same sobie.

Jednak w Boliwii znaleźli się ludzie, którzy postanowili powiedzieć w tej sytuacji głośne „NIE!”. Z pomocą dzieciom i ich rodzinom przyszła organizacja o nazwie ASONGS. To pozarządowe stowarzyszenie, które od 25 lat realizuje w Boliwii różne projekty zdrowotne, a od 10 zajmuje się konkretnie problemem rozszczepienia podniebienia.

ASONG stworzył w tym celu projekt o nazwie AYNINAKUNA. W tłumaczeniu oznacza to "zjednoczmy się", "pomóżmy sobie nawzajem". To w Boliwii niesamowita i unikatowa akcja, ponieważ gromadzi i angażuje wielu różnych ludzi wokół sprawy odrzucanych dzieci. ASONGS od lat uświadamia Boliwijczykom, że mimo swojego pochodzenia i warunków socjalnych są godnymi szacunku i pomocy osobami. Ich dzieci, cierpiące na rozszczepienie podniebienia, także.

Głównym założeniem ASONGS jest to, że dzieci, które przyszły na świat z deformacją, obejmowane są opieką od urodzenia do 18. roku życia. W ten sposób zwraca się im szansę na normalne życie.

Organizacja nie korzysta z pomocy państwa, nie ma na nią szansy. Finansowana jest z datków ludzi dobrej woli. Na ASONGS składają się m.in. Kościoły z całego świata. Wszystkie finanse są przez stowarzyszenie skrupulatnie księgowane i mądrze wydawane.

 

To jest post, w którym mam upodobanie.

W okresie od 17 lutego do 24 marca zachęcamy wszystkich członków naszej społeczności i przyjaciół do podjęcia Prawdziwego Postu. Wspólnie możemy uratować życia kolejnych dzieci. Jak możesz się włączyć do tej akcji?

  • Odbierz skarbonkę po niedzielnym nabożeństwie lub w sekretariacie
  • Zastanów się, z czego możesz zrezygnować w tym okresie i zbieraj pieniądze
  • Módl się o sytuację "aniołków" w Boliwii
  • Zachęć rodzinę, dzieci lub znajomych, by także wzięli udział w tym poście
  • Uzbierane środki można wsypać do skrzyni podczas finału akcji 24 marca, przekazać do sekretariatu zboru, przelewem.

 

 Zobacz więcej materiałów związanych z akcją:

  • Kazanie "Praktycznie" wygłoszone przez pastora Arkadiusza
  • Zdjęcia z niedzieli rozpoczynającej akcję Prawdziwy Post